Chrzest Frania i Antka. To była uroczystość, której chyba nigdy nie zapomnę! Liczba dzieci przewyższała liczbę dorosłych, w dodatku większość malusińskich była w wieku poniżej 6-7 lat, co skutkować mogło tylko jednym – salwami śmiechu, nie do końca kontrolowanym zamieszaniem, toną radości, emocji i wielkimi uśmiechami na twarzach rodziców. Były i chwile poważne oczywiście, ale muszę przyznać, że uśmiałam się jak nigdy 🙂
Leave a reply